O towarzyszeniu…

To będzie ważny dla mnie wpis, a myśli z nim związane kołatały się we mnie od bardzo, bardzo dawna… Kiedy zostaje się rodzicem skrajnego wcześniaka, który przebywa na oddziale intensywnej terapii, leżąc w krytycznym stanie, czakając na operacje, lub kiedy dziecko trafia na taki oddział z powodu wrodzonych chorób lub kiedy znajduje się tam nagle,Czytaj dalej „O towarzyszeniu…”

Niosąc Cię…

Rozpoczął się rok szkolny, a Jagodowi rówieśnicy pierwszy raz usiedli w szkolnych ławkach rozpoczynając zerówkę… Pamiętam dobrze, kiedy odprowadziłam Olę do pierwszej klasy, w tydzień po porodzie Jagódki. Już wtedy tak bardzo wierzyłam w moją Kruszynkę! Patrzyłam na białe koszule, uśmiechy dzieci, warkoczyki i wstążeczki i wzruszałam się myśląc, jakie to będzie ogromne przeżycie, kiedyCzytaj dalej „Niosąc Cię…”

Na wyspach Bergamuta

Opisuję Wam tutaj często jak żyje się w Jagodowym Świecie, który różni się trochę od norm na planecie Ziemia;). Musicie wiedzieć, że kula ziemska również wygląda u nas inaczej. Dlaczego? Bo szczyty górskie są nieraz bardzo symboliczne, w codziennym życiu pokonujemy wiele pasm górskich, których nie znajdziecie w żadnym atlasie. W tym roku nieplanowanie musieliśmyCzytaj dalej „Na wyspach Bergamuta”

Umieć wypośrodkować

W związku z nowymi danymi i statystykami czuję się dziś jakaś zdepnięta… Bo wiecie punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Jeśli jest się odpowiedzialnym za osobę, która ma słabe płucka i wiele innych chorób współistniejących, a w dodatku kocha się ją nad życie, to wszystkie decyzje, które się podejmuje kosztują znacznie więcej niż tak normalnie.Czytaj dalej „Umieć wypośrodkować”

O przyjaźni

Dziękuję Ci Boże, bo obdarzyłeś mnie Pauliną. Pewnie wiedziałeś od samego początku, że samej bez przyjaciółki żle jest na świecie, że ponieważ zesłałeś mi wyjątkowe dziecko, to będę potrzebować wsparcia wyjątkowej osoby… Powiedz mi tylko, dlaczego teraz złamałeś mi serce… Nie opiszę tu wszystkich dzieł Pauliny życia, tego jak wiele mnie nauczyła, jakim wzorem dlaCzytaj dalej „O przyjaźni”

Na skrajnych biegunach

Z przyczyn oczywistych nie było tu majowych widokówek, ale właśnie dlatego, że ten miesiąc był tak skrajny, doskonale widać dwie sprawy, o których chciałam Wam powiedzieć. Życie każdego z nas może zmienić się w każdej chwili z dnia na dzień, bez uprzedzenia. To brzmi tak banalnie i oczywiście, ale czy powtarzasz to sobie w głowieCzytaj dalej „Na skrajnych biegunach”

Stres- jak sobie z nim radzić

Zeszły miesiąc zamiast wiosny w sercu, ciepła i szerokich perspektyw, przyniósł ogromny bagaż emocjonalny. Choroba bliskiej osoby potrafi zatrzymać czas, potrafi skurczyć świat tylko do podstawowych czynności, potrafi wstrzymać pory roku. Czasem tak trudno jest powtarzać sobie codziennie, że trzeba żyć mimo wszystko. Znasz to? Ostatni rok doświadczył zapewne i Ciebie, spotęgował stres, widzieliśmy takCzytaj dalej „Stres- jak sobie z nim radzić”

Kadry Nieułożone

Bardzo mnie cieszy, kiedy czasem dostanę od kogoś z Was wiadomość, że „zdjęcia były ładne”. Kocham fotografię od długich, długich lat. Tak się złożyło, że ukończyłam nawet kurs podstawowy, razem z dinozaurami i byłam fotografem na trzech ślubach ! (Podziwiam te pary za odwagę) Ale wracając do meritum, chciałabym Wam dziś pokazać kawalątek naszego życiaCzytaj dalej „Kadry Nieułożone”