Wybory

W Jagodowym świecie słowo „plany” jest tak abstrakcyjne i powiedzmy zapomniane, jak „personifikacja”, czyli nadanie cech ludzkich np:bocianowi w lekturze „Kajtkowe przygody” albo „chryzelefantyna” czyli sztuka łączenie złota z kością słoniową, którą stosował Fidiasz… Ostatnie plany noworoczne to ja miałam w styczniu 2015 roku:) Potem okazało się, że jedyne myśli jakie mamy na styku staregoCzytaj dalej „Wybory”

Małe rzeczy

Dzisiaj jest niedziela radości. Wielu z nas jest jednak przytłoczonych tak wieloma sprawami wielkiej wagi. Media codziennie informują o kryzysie służby zdrowia, kryzysie humanitarnym, kryzysie autorytetów, lęku o zdrowie, lęku o pokój w Europie i świecie…Łatwo zatracić się tak, że trudno będzie nam odnaleźć radość, która jest przecież ważna! Na pomoc przychodzą nam małe rzeczy.Czytaj dalej „Małe rzeczy”

O towarzyszeniu…

To będzie ważny dla mnie wpis, a myśli z nim związane kołatały się we mnie od bardzo, bardzo dawna… Kiedy zostaje się rodzicem skrajnego wcześniaka, który przebywa na oddziale intensywnej terapii, leżąc w krytycznym stanie, czakając na operacje, lub kiedy dziecko trafia na taki oddział z powodu wrodzonych chorób lub kiedy znajduje się tam nagle,Czytaj dalej „O towarzyszeniu…”

Toruń-weekend z niepełnosprawnością

Ostatni raz razem z mężem byliśmy w Toruniu jakieś dwadzieścia lat temu! Z szkolnej wycieczki pamiętaliśmy tylko pomnik Kopernika i kwiaciarnie ustawione na płycie Rynku. Na jesienny wyjazd szukaliśmy miasta, które nie zmęczyłoby nas trasą dojazdu i dwie godziny dwadzieścia faktycznie udało nam się pokonać bez przystanku:) Znaleźliśmy też zakwaterowanie w ścisłum centrum, żeby mócCzytaj dalej „Toruń-weekend z niepełnosprawnością”

Niosąc Cię…

Rozpoczął się rok szkolny, a Jagodowi rówieśnicy pierwszy raz usiedli w szkolnych ławkach rozpoczynając zerówkę… Pamiętam dobrze, kiedy odprowadziłam Olę do pierwszej klasy, w tydzień po porodzie Jagódki. Już wtedy tak bardzo wierzyłam w moją Kruszynkę! Patrzyłam na białe koszule, uśmiechy dzieci, warkoczyki i wstążeczki i wzruszałam się myśląc, jakie to będzie ogromne przeżycie, kiedyCzytaj dalej „Niosąc Cię…”